Derby są nasze! Wisła Kraków pokonała Cracovię 2:1!
Damian Urbaniec
Wielkie Derby Krakowa dla Białej Gwiazdy! Wisła Kraków pokonała Cracovię 2:1 w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Bramki Marca Carbó i Marko Božicia zapewniły Wiślakom trzy punkty!
Na takie spotkanie kibice czekali cztery lata! W piątkowy wieczór, 6 listopada, Wielkie Derby Krakowa powróciły na ekstraklasowe boiska. Przy Reymonta, w obecności 31 849 widzów, Wisła Kraków zmierzyła się z Cracovią w 204. odsłonie derbowej rywalizacji. Spotkanie nie zawiodło oczekiwań. Trzy bramki, rzut karny, interwencja VAR i czerwona kartka sprawiły, że emocji nie brakowało od pierwszych minut aż do końcowego gwizdka. Ostatecznie to podopieczni Mariusza Jopa mogli świętować zwycięstwo 2:1, przedłużając serię domowych wygranych w Ekstraklasie do siedmiu spotkań.
Mocne otwarcie i szybkie prowadzenie Wisły
Od pierwszego gwizdka obie drużyny przystąpiły do rywalizacji z dużą intensywnością. Już w 5. minucie gospodarze stworzyli pierwszą dogodną sytuację. Julius Ertlthaler dośrodkował z rzutu wolnego, a Darijo Grujčić skierował piłkę głową w stronę bramki. Sebastian Madejski zdołał jednak skutecznie interweniować. Chwilę później groźny stały fragment gry mieli goście, ale uderzenie Mateusza Klicha zatrzymało się na murze.
W 9. minucie trybuny przy Reymonta eksplodowały z radości! Po zagraniu Juliusa Ertlthalera piłka trafiła do Marca Carbó, który zdecydował się na mocny strzał zza pola karnego. Futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z defensorów Cracovii i wpadła do siatki tuż przy słupku. Wisła objęła prowadzenie 1:0, a hiszpański pomocnik zapisał na swoim koncie niezwykle ważne derbowe trafienie.
Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. W 17. minucie doszło do starcia Marca Carbó z Otarem Kakabadze w polu karnym Wisły. Szymon Marciniak początkowo nie dopatrzył się przewinienia, ale po analizie VAR zmienił decyzję i podyktował rzut karny dla Cracovii. Do piłki podszedł Ajdin Hasić, którego uderzenie obronił Marcel Łubik. Niestety, futbolówka wróciła pod nogi zawodnika gości, a ten skuteczną dobitką doprowadził w 20. minucie do wyrównania.
Božić daje prowadzenie przed przerwą!
Po wyrównującym trafieniu rywalizacja pozostawała zacięta, a obie drużyny szukały kolejnych okazji. Wisła starała się odzyskać inicjatywę, próbując konstruować akcje zarówno środkiem boiska, jak i skrzydłami. W 40. minucie po podaniu Jakuba Krzyżanowskiego uderzał Ertlthaler, jednak jego strzał zatrzymał Madejski. Swojej szansy szukał również Marko Božić.
Pierwsza połowa była kilkukrotnie przerywana z powodu zadymienia murawy po użyciu środków pirotechnicznych na trybunach. Sędzia zdecydował się więc na doliczenie dodatkowych minut, które okazały się niezwykle istotne dla losów spotkania.
W 45+2. minucie Biała Gwiazda ponownie wyszła na prowadzenie! Ángel Rodado wygrał pojedynek z obrońcami Cracovii, a piłka trafiła do Marko Božicia. Austriak zachował zimną krew i precyzyjnym uderzeniem lewą nogą pokonał Sebastiana Madejskiego, zdobywając bramkę na 2:1!
Wiślacy nie zamierzali na tym poprzestawać. Jeszcze przed zejściem do szatni gospodarze stworzyli kolejne groźne sytuacje po rzutach rożnych. Próbowali Carbó, Kacper Duda oraz Grujčić, ale defensywa gości zdołała zablokować ich uderzenia. Na przerwę zespoły schodziły przy prowadzeniu Wisły 2:1.
Walka o utrzymanie prowadzenia
Po zmianie stron spotkanie nieco zmieniło swój charakter. Cracovia zaczęła odważniej atakować, natomiast gospodarze koncentrowali się na odpowiedzialnej grze w defensywie i szukaniu okazji do szybkich kontrataków.
W 56. minucie Marcel Łubik pewnie zatrzymał uderzenie Martina Minczewa. Niedługo później odpowiedzieć próbował Ángel Rodado, jednak nie zdołał skierować piłki do siatki. W kolejnych minutach goście zwiększyli presję. W 63. minucie Łubik skutecznie interweniował po strzale Hasicia, a następnie poradził sobie również z próbą Kakabadze.
Wisła przetrwała trudniejszy fragment spotkania, a wraz z upływem czasu zaczęła ponownie stwarzać zagrożenie pod bramką rywala. W 83. minucie przed szansą stanął Ertlthaler, lecz jego uderzenie obronił Madejski. Dwie minuty później doskonałą okazję na podwyższenie prowadzenia miał Rodado. Hiszpan uwolnił się spod opieki obrońców i oddał strzał w kierunku dalszego słupka, jednak piłka nieznacznie minęła bramkę.
Nerwowa końcówka i wielka radość przy Reymonta!
Ostatnie minuty spotkania przyniosły kolejną porcję emocji. Cracovia próbowała doprowadzić do wyrównania, a Wisła konsekwentnie broniła korzystnego rezultatu. W 90+3. minucie goście zostali osłabieni po tym, jak Mateusz Klich dopuścił się ostrego faulu na Jérémiem Guillemenocie. Szymon Marciniak bez wahania pokazał pomocnikowi Cracovii czerwoną kartkę.
Mimo gry w osłabieniu przyjezdni podjęli jeszcze próbę zdobycia drugiej bramki, ale Wiślacy skutecznie odpierali ich ataki. Gospodarze mieli również okazje do wyprowadzenia kontrataków, jednak wynik nie uległ już zmianie.
Po ostatnim gwizdku na stadionie przy Reymonta rozpoczęło się wielkie świętowanie. Wisła Kraków pokonała Cracovię 2:1, sięgając po niezwykle cenne trzy punkty i siódme z rzędu domowe zwycięstwo w bieżącym sezonie PKO BP Ekstraklasy.
Wielkie Derby Krakowa dla Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków - Cracovia 2:1 (2:1)
Bramki: 1:0 Carbó 9, 1:1 Hasić 20, 2:1 Božić 45+2.
Wisła: Łubik - Giger, Uryga, Grujčić (79 Maisonneuve), Krzyżanowski – Carbó (90 Meseguer), Duda - Duarte, Ertlthaler, Božić (79 Lelieveld) – Rodado (90 Guillemenot).
Cracovia: Madejski - Kakabadze, Henriksson (84 Baumgartner), Traoré, Burlet - Hasić, Knap (90 Piła), Klich, Al-Ammari (84 Zahiroleslam), Minczew (60 Ltaief) - Nordås (60 Berte).
Sędziowali: Szymon Marciniak (Płock) oraz Tomasz Listkiewicz (Warszawa) i Piotr Podbielski (Augustów).
Żółte kartki: Božić, Łubik - Minczew, Nordås, Kakabadze, Burlet, Zahiroleslam.
Czerwona kartka: Klich (90+3).
Widzów: 31 849.
Derby są nasze! Wisła Kraków pokonała Cracovię 2:1!